Polska wygrywa na Stadionie Miejskim

Po czterech latach przerwy kibice piłki nożnej w Bełchatowie ponownie mogli obejrzeć męską reprezentację Polski. W czwartek na Stadionie Miejskim ponad dwa tysiące fanów było świadkami emocjonującego meczu, w którym biało-czerwoni z kadry U-19 pokonali swych rówieśników z Macedonii aż 4:3 (2:1).

Ponad dwa tysiące fanów, w tym m.in. zorganizowane grupy szkolne, ubranych często w biało-czerwone barwy, dopingowało kadrę Dariusza Gęsiora. Być może wśród powołanych przez niego graczy są przyszłe gwiazdy światowego futbolu? O tym zapewne chcieli się przekonać także przedstawiciele wielu polskich klubów, którzy zasiedli na trybunie honorowej. Byli np. skauci Legii Warszawa, Śląska Wrocław, Górnika Zabrze, Arki Gdynia, Rakowa Częstochowa i ŁKS Łódź. Nie zabrakło również prezesa ŁZPN Adam Kaźmierczaka, prezesa OZPN w Piotrkowie Tryb. Stanisława Sipy oraz Dyrektora Sportowego PZPN Stefana Majewskiego.

Biało-czerwoni mogli objąć prowadzenie w tym spotkaniu już w 8. minucie, ale Daniel Liszka niestety główkował niecelnie i piłka po jego próbie minęła w dużej odległości prawy słupek macedońskiej bramki. Za to dwadzieścia minut później z gola cieszyli się grający w żółtych koszulkach goście. Indywidualną akcją na lewym skrzydle popisał się Darko Churlinova, który ładnym balansem ciała minął polskiego obrońcę i będąc już w polu karnym mocno uderzył na bramkę Mateusza Kochalskiego. Nasz golkiper zdołał sparować to uderzenie, ale uczynił to na tyle nieszczęśliwie, że trafił w swojego kolegę i piłka wtoczyła się do siatki.

Jednak jeszcze przed przerwą podopieczni Dariusza Gęsiora zdołali odwrócić złą kartę. Najpierw w 39. minucie bardzo mocnym strzałem z dystansu popisał się Mateusz Bogusz, a dwie minuty później na Stadionie Miejskim w Bełchatowie cieszono się z trafienia Huberta Sobola. Ten młody piłkarz Lecha Poznań bardzo dobrze odnalazł się w polu karnym i dokładając stopę z bliskiej odległości sfinalizował składną akcję Polaków.

W drugiej połowie gospodarze tego pojedynku swą przewagę udokumentowali dość szybko, bo już sześć minut po przerwie. Maciej Żurawski wykazał się wtedy bardzo dobrym, górnym podaniem za linię obrony, a zamienił je na gola je ze stoickim spokojem, nominalny defensor, Maik Nawrocki. Osiem minut później było już 4:1 dla Polski, po tym jak aktywny po wejściu na plac gry Przemysław Bargiel huknął z dystansu. Młodzi gracze z orłem na piersi w dalszym ciągu atakowali, ale brakowało im skuteczności. Do tego dwukrotnie zostali skarceni przez graczy Macedonii.

Był to jeden z ostatnich sparingów przed tym, co czeka nas już w eliminacjach. Chcieliśmy posprawdzać tych zawodników, ich grę na różnych pozycjach, tak by mieć obraz i o każdym wiedzieć coś więcej niż to, co przynoszą nam same treningi. Myślę, że było to potrzebne. Cieszę się, że to prowadzenie zostało utrzymane. Takie błędy jakie miały miejsce przy straconych bramkach nie mają prawa się zdarzyć, dlatego też nad tym trzeba będzie popracować – mówił po zakończonym spotkaniu Dariusz Gęsior, trener Polski U-19.

Pochwalił on również obiekty, na których od poniedziałku przyszło pracować jego podopiecznym. – Przez ten blisko tydzień korzystaliśmy z super bazy. Boiska treningowe, jak i sam stadion dzisiaj, były idealnie przygotowane. Piłka nie powinna przeszkadzać zawodnikom grającym na tak świetnej murawie – ocenił zadowolony trener.

Dla naszej jednostki to kolejna impreza organizowana razem z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku na Stadionie Miejskim gościł żeński turniej UEFA Development, w grudniu byliśmy gospodarzem meczu towarzyskiego w futsalu Polska – Gruzja, a nie tak dawno Superpucharu Polski w futsalu.

Polska U-19 – Macedonia U-19 4:3 (2:1)
0:1 – Jakub Kiwior 28′ (bramka sam.)
1:1 – Mateusz Bougsz 39′
2:1 – Hubert Sobol 41′
3:1 – Maik Nawrocki 51′
4:1 – Przemysław Bargiel 59′
4:2 – Bojan Kolevski 71′
4:3 – Aleks Thlevski 88′

Polska U-19: Mateusz Kochalski – Kacper Michalski, Jakub Kiwior, Maik Nawrocki (65′ Jakub Mosakowski), Marcin Grabowski, Hubert Sobol (76′ Łukasz Poręba), Maciej Żurawski (90′ Bartosz Bartkowiak), Łukasz Norkowski (46′ Przemysław Bargiel), Daniel Liszka (65′ Marcel Pięczek), Mateusz Bogusz (76′ Adam Borkowski), Wiktor Długosz (46′ Kacper Wełniak)

Żółte kartki: Bogusz, Bargiel, Poręba – Simonovski
Sędzia: Paweł Malec (Łódź)